środa, 26 grudnia 2012

Zmiana nastawienia, czyli wychodzimy zza przyjętych ram cz. 2



Ci, którzy czytają Pohang od dłuższego czasu wiedzą, że niezbyt przepadam za Narodowymi Siostrzyczkami Korei. Zarzucałam i nadal będę im zarzucać, że są nudne w swoim oklepanym, słodko-seksownym stylu. Nie brakuje tu wokali ani postaci, tylko wyróżniającego się charakteru grupy, który nie polegałby na kusej spódniczce, maksymalnych obcasach i słodkiej mimice, tylko mocnej sile przebicia. Cóż więc mam rzec, skoro powoli zmieniam do nich stosunek?

Oczywiście, nie dajmy się zwariować. Nie twierdzę, że lubię SNSD i z dnia na dzień stałam się ich fanem. Nie, broń mnie Panie Boże! Mam na myśli to, że zaczęłam przekonywać się do ich utworów i doceniać, jako taki wkład, ale słodkiego Gee nadal nie zniosę, sorry.

Kiedy w wakacje pisałam recenzję japońskich albumów SNSD, całkowicie ten zespół zjechałam. Wszystkie te sławne potworki typu Genie, Hoot czy też Gee do tej pory mi nie leżą i przysięgam, że jeśli słyszę jakikolwiek fragment z tych utworów to momentalnie robi mi się niedobrze. 

Sęk w tym, że nie takie SNSD polubiłam. Nie interesuje mnie zespół stworzony dla koreańskiej publiki, który swoimi zabawnymi minkami oraz słodką barwą śmiechu potrafi zjednać sobie serca tysiąca fanów. O wiele bardziej podoba mi się japońska odsłona SNSD, która… Hm… Daleko ma się do koreańskiej. Jednakże jak to wszystko się zaczęło?

Mówi się, że na samym początku trzeba przekonać się do persony, by potem docenić jej działanie…

Look, Love Rain is falling dawn…
To ciekawe, jak drama potrafi zmienić stosunek człowieka do aktora tudzież celebryty, który wciela się w główną rolę. Niechętnie podchodzę do obecności piosenkarzy i piosenkarek w roli głównych bohaterów, ale są też osobistości, które potrafią działać na dwóch płaszczyznach. Yoona nie osiągnęła jeszcze takiej perfekcji, ale na jej grę aktorską patrzyło się z przyjemnością, nawet jeśli cała drama stanowiła głównie piękny obraz wizualny, nieco uboższy w fabułę. Nie zmienia to faktu, że właśnie Love Rain odpowiedzialne jest za moje nieznacznie przekonanie się do Yoony, którą wcześniej krytykowałam za słabą grę w poprzednich dramach. Nie twierdzę, że jej talent zdecydowanie się poprawił, ale – patrząc z perspektywy obejrzanych przeze mnie produkcji z tą członkinią - w tej dramie przynajmniej starała się grać, a nie czarować uśmiechem i zdziwionym, pełnym słodyczy spojrzeniem.

Because I am Fashion
Następna w kolejce jest Yuri, która od czasu emisji Fashion King stała się moją ulubioną członkinią SNSD. Paradoks, bowiem to właśnie ta członkini denerwowała mnie najbardziej, mimo że większego wysiłku w to nie wkładała. Rola drugoplanowej, jędzowatej Anny, która większość odrzuciła, mnie przypadła do gustu, tym samym Yuri stała się moją ulubienicą. 


Missing You Like Crazy
Taeyeon, mimo że liderka oraz główny wokal, przez długi okres czasu pozostawała w cieniu swoich koleżanek z zespołu. A mnie oczarowała po OST do The King 2 Hearts: „Missing You Like Crazy” oraz swoją działalnością w Taetiseo. Może nie powinnam tak mówić, ale kiedy wezmę pod lupę całe Taetiseo, to liderka wychodzi najlepiej.


Lubię trzy na dziewięć członkiń tego zespołu, to już jakiś postęp, prawda? Na upartego można dodać do tego Jessicę (ale tylko dlatego, że jest siostrą Krystal z f(x) oraz drugim wokalem SNSD) oraz Seohyun (ponieważ to członkini Taetiseo). Dodatkowo Hyoyeon, która jako jedyna faktycznie potrafi w tym zespole tańczyć. Przykład - MaxStep. Sześć na dziewięć, teraz sprawa przedstawia się nieco inaczej.

Koncept konceptem
Nienawidzę słodkiego konceptu. Nie zniosę A-Pink (Hush), a od Orange Caramel uciekam, najlepiej na zachód, jak najdalej od Azji (chociaż Shanghai Romance nawet lubię). Wyjątkiem od reguły są tylko Hello Venus, ale to temat na oddzielną notkę. 

Przez długi okres czasu nie mogłam pojąć, dlaczego SNSD obrały akurat taki koncept, ale w końcu doszłam do wniosku, że nie mi się nad tym zastanawiać, bo tak już jest i tego się nie zmieni. Dziwi mnie tylko, że kiedy zadebiutowały z Into The New World, były całkiem inne aniżeli teraz. Z drugiej jednak strony trochę cieszę się ze zmiany konceptu. Przy swoim debiucie były typowymi, naturalnymi nastolatkami. Z pewnością nie odniosłyby sukcesu, gdyby pozostały przy tym stylu.  

W przypadku obecnych działań SNSD można wydzielić dwa koncepty – słodkość oraz coś z pogranicza seksowności. Jak już napisałam, ten pierwszy szerzej można zobrazować w przypadku piosenek adresowanych w stronę koreańskiej publiczności, podczas gdy ten drugi zdecydowanie sięga ku japońskim utworom. By reguła stanowiła prawdę, musi być od niej wyjątek, prawda? I oto właśnie The Boys jest takim punkcikiem, który jeszcze bardziej utwierdza mnie w przekonaniu, że to, co napisałam powyżej, sprawdza się w więcej niż 50%. Chociaż, podobno The Boys już od początku zaplanowano, jako amerykański debiut, więc nie mogło to być ,,byle co"...


Koncept przekłada się też na muzykę, prawda? Nic więc dziwnego, że zapałałam do SNSD cieplejszym odczuciem, kiedy światło dzienne ujrzały japońska wersja Genie, Bad Girl oraz całkowicie japońskie utwory – Paparazzi oraz Flower Power.

Słówkiem o…
Mam odwagę powiedzieć, że japońska dyskografia SNSD o wiele bardziej mi się podoba, w szczególności jeśli chodzi o audio. W sprawie wideo jest jednak całkiem inaczej, bowiem mimo zmiany języka na japoński, SNSD nadal pozostają takie same - słodkie i na swój sposób lekko seksowne, niczym produkt ze sklepowej lady. Przeżyję, kiedy zespół przyjmie jeden z owych stylów, ale całkowicie odtrącę teledysk, jeśli jakiś durny reżyser zdecyduje się połączyć oba. I tak teledysk do Paparazzi oraz Flower Power obejrzałam tylko raz, podczas kiedy samo audio męczę o wiele częściej.

Jak stworzyć kicz? Oto krótki przepis na modę SNSD. Wystarczy połączyć seksowny koncept z czymś na pograniczu słodkość i kiczu. I tak Paparazzi (po lewej) oraz Flower Power (po prawej) to cudowne audio i zatrważające teledyski. Jeśli reżyser teledysku myślał, że jednakowe wdzianka (dwa spodnie obrazki) będące żywcem wyciągnięte z pogranicza całkowitego kiczu, staną się kompatybilne z czymś, co w mniejszym stopniu przypomina koncept seksowności (dwa górne obrazki), to chyba grubo się mylił...


Bo wszystko ma swoją puentę
Cały „artykuł”, czy też pseudo „felieton” ma puentę, polegającą na zaskoczeniu nowym outlookiem SNSD do promocji Dancing Queen oraz I Got a Boy. Sam fakt takich sesji zdjęciowych, łączących w sobie bunt (czyżby nowy styl i koncept?) jest po prostu oryginalny i skłania do przemyśleń.

Nie miałam jeszcze „przyjemności” usłyszeć tych utworów, wiec nie wiem, w jakim stylu je zachowano. Błagam tylko Boga, by to, co powiedziałam po zapoznaniu się z japońskim Flower Power („Acha, super… Co z tego, skoro przy promocji koreańskich utworów znowu wrócą do swojego starego stylu”) się nie spełniło. Chociaż urywki z teaserów tylko to potwierdzają...

Neguję fakt, że stałam się fanką SNSD i od razu mówię, że nie polubiłam ich piosenek. To po prostu zmiana nastawienia z negatywnego na obojętne.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Etykiety

100% (1) 2001 (1) 2005 (3) 2006 (4) 2007 (2) 2008 (1) 2009 (9) 2010 (8) 2011 (21) 2012 (51) 2013 (24) 24K (1) 2YOON (1) 4Minute (6) After School (3) Ailee (1) AOA (3) Artykuły (13) B.A.P (7) B2M Entertainment (1) Baby Soul (1) BEAST (3) BoA (1) Boyfriend (2) boys love (7) BtoB (2) Candy Mafia (1) celebryci (2) Chiny (4) Chiny/Tajwan (18) CN Blue (1) Core Contents Media (1) Cube Entertainment (10) D-Business Entertainment (1) D-Unit (1) Drama (31) Dreamstar Entertainment (1) DSP Media (1) EXO (3) f(x) (10) Film (34) FNC Music (4) Gejsza (2) girls love (2) Gong Li (1) Ha Ji Won (2) Hello Venus (2) Hometown Legends (2) Hongkong (1) Indie (2) Indonezja (1) Infinite (4) Inne (2) J-Min (2) Jang Geun Seok (3) Japonia (23) Jingle Ma (2) Joo Ji Hoon (2) Ju Jin mo (2) JYP Entertainment (4) Kang Woo Suk (1) KARA (1) Kim Hyun Joong (1) Kim Sungkyu (1) Korea Południowa (132) Korea Północna (1) Kulturówka (5) Lee Sung Min (1) Lin He Long (2) M4M (1) Manga (10) Manhwa (3) MBC (1) Mono Music (1) Muzyka (95) NH Media (1) Nine Muses (1) NU'EST (2) Pledis Entertainment (10) Rankingi (4) S4 (1) Shahrukh Khan (2) SHINee (3) show biznes (3) SISTAR (1) SM Entertainment (29) SNSD (8) SPICA (1) ss501 (2) Star Empire Entertainment (1) Starship Entertainment (3) Super Junior (13) śmierć (1) T.O.P Media (2) Tahiti (1) Tajlandia (1) Tasty (1) Teen Top (1) The Grace (1) TS Entertainment (7) TVXQ (3) U-Kiss (6) Vaness Wu (1) Wang Dong Cheng (1) Wassup (1) Woollim Entertainment (7) Xing Tian (1) Yang Yoseop (1) YG Entertainment (2) YMC Entertainment (1) Yoon Eun Hye (1) Zhao Wei (1)