poniedziałek, 19 listopada 2012

Paheli

Gatunek: Fantasy, historyczny, komedia (romantyczna)
Kraj: Indie
Rok produkcji: 2005
Reżyseria: Amol Palekar
Długość: 141 min. 
Obsada: Shahrukh Khan, Rani Mukerji, Anupam Kher, Sunil Shetty, Juhi Chawla, Amitabh Bachchan, Rajpal Yadav,

Film w narracji dwóch marionetek, opowiada historię Lachchi (Rani Mukerji), która zostaje poślubiona synowi z bogatej rodziny, Kishen (Shahrukh Khan). Mężczyzna jest ignorantem, który martwi się tylko o pieniądze. Oprócz tego jest też całkowicie oddany swojemu ojcu, dlatego też nie sprzeciwia się jego woli i kilka dni po ślubie (nie spędzając nawet z żoną nocy poślubnej) udaje się do oddalonego miasta by zająć się interesami ojca. 

Niespodziewanie wraca następnego dnia, czym wprawa w lekki szok wszystkich mieszkańców domostwa. Okazuje się jednak, że mąż kobiety nadal zajmuje się interesami ojca, a jego miejsce zajął duch, który przybrał ludzką postać Kishen. Okazuje się, że ów duch zakochał się w Lachchi, o czym młoda żona zostaje poinformowana podczas ich wspólnej nocy poślubnej. Co postanowi kobieta? Czy zdecyduje się traktować ducha jak swojego męża? Czy utrzyma jego sekret...?
*
Nie wiem czy kiedykolwiek o tym wspominałam, ale wszelakie filmy hinduskie zawsze kojarzyły mi się ze zbyt głośną muzyką, kiczowatym tańcem oraz dramatem rodzinnym. Moją opinię zmienił Vivah z 2006 roku z Shahidem Kapoor oraz Amritą Rao w rolach głównych. Do tej pory wspominam ten film bardzo przyjemnie.

Niestety, ale Shahid Kapoor, którego naprawdę lubię, nie zyskał jeszcze miana największego gwiazdora Bollywood (a szkoda, bo ma do tego odpowiednie predyspozycje), chociaż uznaje się go za godnego następcę  Shahrukh Khana, króla Bollywoodu. Tak się też złożyło, że miałam przyjemność obejrzeć Khana w Kabhi khuśi kabhi gham, Dilwale Dulhania Le Jayenge, Rab Ne Bana Di Jodi, My name is Khan oraz Paheli, które mam zamiar teraz zrecenzować. Przedtem powiem jednak, że uważam tego aktora za strasznie rozreklamowanego, który (uwaga, uwaga!) naprawdę zasługuje na to miano. Posiada niezwykły talent aktorski - w dowolnej chwili potrafi wcielić się w postać komiczną, a po chwili tragiczną. Cieszy mnie fakt, że jego następca (w domyśle Shahid Kapoor) jest równie utalentowany.

Istotą wszystkich filmów Bollywood, które do tej pory oglądałam, była miłość. Niby nikogo nie powinno to dziwić, bowiem tego typu filmy zawsze schodzą najlepiej. Niemniej sposób przedstawienia miłości w Paheli jest po prostu cudowny. Nie ma wielkiego bum miłosnego, nie ma też sekretnych spojrzeń, które doprowadzają widza do szału. Jest natomiast czysty przekaz ubrany w niezwykle komediową i wizualną otoczkę.

Mówiąc o wizualności tego dzieła trzeba wspomnieć o charakterze Paheli. Jest to film historyczny, oparty na legendzie z Rajasthan oraz po trochu czysta fantastyka, utrzymana w hinduskim stylu. Niemniej wizualność Paheli związana jest z czymś mrocznym, tajemniczym i zachęcającym. Muzyka i choreografia to tylko dodatek do wizualności. Prawdziwą ucztę dla oka tworzą plenery, w których kręcono film, ubiory oraz po prostu charakter całej tej opowieści.

Kiedy już przywykniemy do kolorowych kobiecych sari oraz dziedzińców pełnych brzmienia złotych bransoletek, zwrócimy uwagę na fabułę. Obowiązkowo muszę wspomnieć, że ta część tego filmu jest po prostu (arcy)dziwna. Oto bowiem duch, zakochany w zwykłej śmiertelniczce, przybywa na ziemię w ludzkiej postaci jej męża i... No właśnie... Rozpoczyna się mnóstwo zdarzeń, z których niektóre są przekomiczne, a inne tak tragiczne i zarazem melodramatyczne, że nie sposób jest oderwać się od ekranu. 

Gra aktorska stoi na wysokim poziomie. Niczego innego nie można spodziewać się filmie, którego współproducentem był Shahrukh Khan. A i obecność poważanej przeze mnie Rani Mukerji sprawia, że produkcja warta jest obejrzenia. Poza tym w tej wizualnej uczcie zagrali jeszcze Amitabh Bachchan oraz Anupam Kher, czyli sława sama w sobie. Jeden z nich otrzymał nieco ponad trzydzieści siedem nagród za swoją pracę, a drugi zagrał w około czterystu pięćdziesięciu filmach. Dorobek z pewnością mają duży...


Żeby nie było tak kolorowo przyznam, że dużym minusem produkcji jest fakt, że nie potrafi zainteresować osób, które na co dzień nie mają styczności z kulturą Indii, chociażby przez fakt czysto medialny. Pamiętam, że kiedy obejrzałam ten film ponad dwa lata temu moje odczucia były całkiem inne aniżeli dotychczas. Wcześniej uważałam Paheli za dzieło godne mistrza, teraz jest to przyjemna komedia romantyczno-fantastyczna, którą warto obejrzeć. Zmieniłam swoje zainteresowanie i jakkolwiek uważam Indie za naprawdę przyjemny kraj, to produkcje Bollywood nie wywołują u mnie już takich emocji jak kiedyś.


Podzielę się też dwoma piosenkami, które występują w tym filmie. Mimo, że osobą śpiewającą nie jest ani Rani Mukerji ani Shahrukh Khan (tutaj bazuję na wiedzy z Internetu - w przypadku Mukerji jestem niemal 100% pewna, że to nie ona śpiewała) to piosenki potrafią oczarować! 



Podsumowanie? Hinduski film, który naprawdę musicie ujrzeć, chociażby po to by poznać Indie przez pryzmat lekko historyczny i mityczny. 
Moja ocena
8/10

8 komentarzy:

  1. Jeśli mam być szczera, to wszystko z Shahrukh Khanem wydaje mi się genialne. Nie wiem, czy to dlatego, że podoba mi się uroda aktora czy ogólnie "O, indyjski ziomek!", ale chyba żeby nieco zmienić swoje podejście, tytuł filmu zakoduje i jak będę miała czas, to obejrzę.

    Ah, ten Twój blog. Bardzo się przydaje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Serio, przydaje się?

      Fajnie to słyszeć ^ ^

      Usuń
    2. Oczywiście, że tak! I w dodatku jest taki miły dla oka. <3

      Usuń
    3. Ojej, dziękuję, dziękuję :)

      Usuń
  2. Niestety nie jestem w stanie przebrnąć przez cokolwiek, co jest związane z Bollywood. Nawet odtworzyłam te dwa teledyski, ale nie dałam rady, przepraszam. :) Ogólnie recenzja bardzo ładnie napisana, tyle, że tytuł do mnie nie przemawia.

    Ale wszystkie dziewczęta w tych teledyskach są piękne!

    OdpowiedzUsuń
  3. Kiedyś postanowiłam zobaczyć "Monsunowe wesele", ale dosyć szybko poległam na tym filmie. Analogiczna sytuacja powtórzyła się w przypadku "Czasem słońce, czasem deszcz", więc obawiam się, że kino bollywodzkie nie jest dla mnie. Co prawda przyznaję, że historia brzmi nawet zabawnie, ale jakoś nie trawię tych tańców i śpiewów. Ostatnio jednak czytałam bardzo fajną książkę z Indiami w tle, pokazującą nieco bardziej realną stronę tego kraju. Książka nazywała się "Bóg rzeczy małych" i zachwyciła mnie pięknym, żywym językiem, który chyba lepiej oddał klimat Indii, aniżeli jakikolwiek film.Gdyby filmy bollywodzkie wyglądały jak ta książka nie oglądałabym nic innego tylko filmy indyjskiej produkcji.

    OdpowiedzUsuń
  4. Jak tam patrzę na te filmy, to chyba coraz bardziej rozumiem, czemu moje koleżanki mają takie uprzedzenia do filmów japońskich i koreańskich, bo ja mam takie same takie uprzedzenia do bollywoodzkich produkcji. Próbowałam obejrzeć nie raz, ale jakoś nie mogę się wczuć w klimat tych ich kolorowych fatałaszków i pobrzękujących bransoletek. Raczej się więc nie zanosi, żebym to obejrzała, pomimo, że fabuła wydaje się być nawet interesująca;)

    Chociaż kto wie, może kiedyś zmienię swoje przekonania^^ Kiedyś strasznie się upierałam, że nie obejrzę pewnego serialu, a teraz jestem jego fanką numer jeden- więc nigdy nic nie wiadomo, może kiedyś polubię bollywoodzkie filmyxd

    OdpowiedzUsuń
  5. Excellent blog here! Also your site loads up fast! What host are you using?
    Can I get your affiliate link to your host? I wish my site loaded up as quickly as yours lol

    Look at my page - cellulite treatment

    OdpowiedzUsuń

Etykiety

100% (1) 2001 (1) 2005 (3) 2006 (4) 2007 (2) 2008 (1) 2009 (9) 2010 (8) 2011 (21) 2012 (51) 2013 (24) 24K (1) 2YOON (1) 4Minute (6) After School (3) Ailee (1) AOA (3) Artykuły (13) B.A.P (7) B2M Entertainment (1) Baby Soul (1) BEAST (3) BoA (1) Boyfriend (2) boys love (7) BtoB (2) Candy Mafia (1) celebryci (2) Chiny (4) Chiny/Tajwan (18) CN Blue (1) Core Contents Media (1) Cube Entertainment (10) D-Business Entertainment (1) D-Unit (1) Drama (31) Dreamstar Entertainment (1) DSP Media (1) EXO (3) f(x) (10) Film (34) FNC Music (4) Gejsza (2) girls love (2) Gong Li (1) Ha Ji Won (2) Hello Venus (2) Hometown Legends (2) Hongkong (1) Indie (2) Indonezja (1) Infinite (4) Inne (2) J-Min (2) Jang Geun Seok (3) Japonia (23) Jingle Ma (2) Joo Ji Hoon (2) Ju Jin mo (2) JYP Entertainment (4) Kang Woo Suk (1) KARA (1) Kim Hyun Joong (1) Kim Sungkyu (1) Korea Południowa (132) Korea Północna (1) Kulturówka (5) Lee Sung Min (1) Lin He Long (2) M4M (1) Manga (10) Manhwa (3) MBC (1) Mono Music (1) Muzyka (95) NH Media (1) Nine Muses (1) NU'EST (2) Pledis Entertainment (10) Rankingi (4) S4 (1) Shahrukh Khan (2) SHINee (3) show biznes (3) SISTAR (1) SM Entertainment (29) SNSD (8) SPICA (1) ss501 (2) Star Empire Entertainment (1) Starship Entertainment (3) Super Junior (13) śmierć (1) T.O.P Media (2) Tahiti (1) Tajlandia (1) Tasty (1) Teen Top (1) The Grace (1) TS Entertainment (7) TVXQ (3) U-Kiss (6) Vaness Wu (1) Wang Dong Cheng (1) Wassup (1) Woollim Entertainment (7) Xing Tian (1) Yang Yoseop (1) YG Entertainment (2) YMC Entertainment (1) Yoon Eun Hye (1) Zhao Wei (1)