czwartek, 6 września 2012

T-ARA - Day by day

Lista utworów:
1. Day by Day
2. Holiday
3. 떠나지마 (Don’t leave)
4. Hue
5. 사랑놀이 (Love Games)
Premiera: 3 lipiec 2012
Wytwórnia: Core Contents Media
Gatunek: Pop

Ostatnio o tym zespole było bardzo, bardzo głośno. A ja zabrałam się za recenzję Day by Day, bo T-ara wypuściły właśnie repackage album i chciałam mieć jakąś bazę, na której mogłabym oprzeć następną recenzję. Wiem jednak, że po Mirage nie sięgnę, a recenzja tego mini albumu będzie musiała wystarczyć za dwie płyty.

Ja i T-ara to dwie neutralne nastawione do siebie rzeczy. Lubię ten zespół przez Hwayoung, która wydaje się być najbardziej rozumną istotą z całego girl bandu. Osobowości innych członkiń działają mi na nerwy – są sztuczne i denerwujące, podczas kiedy Hwayoung to przyjemna i miła osobistość. Pokazała pazurki w czasie ostatniej afery, ale to i tak nie zmienia faktu, że bardzo ją lubię. Mam tylko nadzieję, że jakoś się po tym wszystkim pozbiera. 

Kiedy tylko usłyszałam Day by Day miałam wrażenie jakbym się przeniosła do średniowiecza. W sumie to nie mam tej piosence nic do zarzucenia – o wiele bardziej denerwuje mnie teledysk, ale o tym za chwilę. Przyznam, że T-ara zaskoczyły mnie tym utworem, bo jest naturalny. Podoba mi się wszystko, a najbardziej „rap” Hwayoung, która może jako taką wybitnością nie jest, ale z pewnością przykuwa oczy. Rozczarowała mnie natomiast So Yeon, która jest podobno głównym wokalem. Jej partie w tej piosence są wyjątkowo nijakie i nieprzykuwające wzroku. 

Podziwiam tych, którzy wytrwali do końca teledysku...
Nie uważam jednak, że całość to materiał na piosenkę główną – na to jest po prostu za słaby. Owszem, Day by day jest ciekawe, ale utwór główny powinien być jeszcze bardziej interesujący. Wracając do punktu teledysku – ja się do cholery pytam – co to jest? Po raz pierwszy T-ara postanowiła chyba stworzyć krótki film (piętnaście minut!) aniżeli teledysk i ja jestem na całkowite nie. W poważaniu mam eksperymentowanie z wideo. Można jednak pozazdrościć pomysłu – bo ten faktycznie był. Gorzej z wykonaniem. Jakieś miecze, stroje jak z Gwiezdnych Wojen oraz mnóstwo niepotrzebnych dupereli w tle.

Holiday to przykład utworu, kiedy muzyka nie zawsze idzie w parze z tekstem. Syntetyczne tło tak samo jak w przypadku Hue w ogóle mi tutaj nie pasuje. Druga piosenka to dosłowna słodkość, która może nie lepi się watą cukrową, ale w nadmiarze z pewnością będzie niedobra. Hue to właśnie jedyny utwór, którego nie lubię. Te krzyki i piski, bo śpiewem się tego nie nazwę, przypominają mi raczej piosenkę do anime. A syntetycznoelektroniczne tło jakoś do mnie nie przemawia. Ale cóż… Najwidoczniej T-ara wracają do korzeni.

Najbardziej po Day by Day lubię Don’t leave. Coś co zwróciło moją uwagę w tej piosence to fakt, że T-ara nie trzyma się określonego schematu w śpiewie. Jest to może niezauważalne kiedy słucha się piosenki, ale podczas oglądania występów na żywo, to naprawdę widać. Chodzi mi o to, że członkinie T-ara nie mają ustawionego schematu polegającego na rozdzieleniu partii wokalnych. By przetłumaczyć to na sposób ludzi – wyjaśnijcie mi dlaczego w pewnym momencie jedna z członkiń rapuje (albo stara się rapować), a chwilę potem wyciąga nieudane wyższe partie wokalne? Zrozumiałabym gdyby była to jednorazowa sytuacja, ale Don’t leave jest na tym oparte. Nie miałam przyjemności oglądać wcześniej innych występów T-ary (poza debiutem) i mój wniosek dotyczy tylko tej jednej piosenki. Mam jednak pozytywne zdanie na temat tego utworu, chociaż uważam, że niektóre z członkiń zamiast śpiewać po prostu wrzeszczą i wydostają z siebie powietrze (w szczególności So Yeon, która podobno jest głównym wokalem). Podoba mi się jednak to, że ładnie zgrano tutaj wysokie wokale z rapem Hwayoung, którą z tego zespołu lubiłam najbardziej.

Na koniec, niczym wisienka z tortu, zostało mi Love Games ewentualne zwane też Keep Out. Ta piosenka zburzyła moje jakiekolwiek nadzieje na to, że album będzie spójny. Chociaż jakby nie patrząc, Day by Day i Don’t leave prezentują w miarę podobny poziom, tak samo jest z Holiday oraz Hue. Ale Love Games nie da się nigdzie sklasyfikować. Tło jest zbieraniną różnych dźwięków, a wokal pozostawia wiele do życzenia.

Powiedziałabym, że ten album to pogranicze niewinności i odwagi, słodkości i charakteru oraz kiczu i naturalności. Day by Day uważam za jedną z najlepszych płyt jakie kiedykolwiek wydała T-ara i naprawdę trudno jest mi sobie wyobrazić ten zespół bez Hwayoung. Zastanawia mnie, czy nowa członkini T-ary (tak, tak, dobrze czytacie - że C.C.Media zamierza w grudniu dodać osobistość) podoła, bo ostatnio w zespole było nieciekawie.

Jak na razie ja chyba się od T-ary odsunę. Nie mam nawet ochoty sięgać po Sexy Love z repackage albumu o tytule Mirage. Po co skoro i tak nie będzie na nim Hwayoung?

Ostatnio dodaję dużo recenzji płyt, ale spokojnie. W zanadrzu mam też recenzje dram, jednakże nie za bardzo mam czas oraz ochotę na dokończenie tego, co zaczęłam. 

2 komentarze:

  1. T-ara nie stworzyła po raz pierwszy "krótkiego filmu". One są wręcz znane z tych mini-dram. Praktycznie każdy ich teledysk tyle trwał... Co do Day by Day, zwykła, ładna piosenka, której nie powinni promować na pierwszym miejscu.
    A co do skandalu... przez to, patrzę na T-arę inaczej i choć wiem, że nigdy się nie dowiemy calutkiej prawdy, to jednak chcąc- nie chcąc, głupio trzymam się mojej wyrobionej opinii na ich temat. A naprawdę je lubiłam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie po raz pierwszy? Hm... Nie oglądałam dotychczas teledysków do utworów T-ary, stawiając na samo audio, ale skoro mówisz, że to nie był pierwszy raz... Cóż, podziwiam tych, którzy wytrwali do końca. Ja Day by Day (w sensie teledysku) znieść nie mogłam i to samo uczucie pojawi się pewnie przy innych teledyskach tej grupy.

      Wydaje mi się, że przez ten skandal każdy patrzy na T-arę inaczej. Jedni bardziej je znienawidzili, inni jeszcze bardziej kochają. Ja osobiście trwałam przy nich przez postać Hwayoung, która jest po prostu najciekawsza. Od początku byłam pewna, że dziewczyna nie zmyśla, ale - jak się potem okazało - też nie była święta i trochę mnie to zabolało. Trochę mi jej szkoda, ale słyszałam że nagrywa własną płytę, której próbki umieszczono na allkpop. Oczekuję jej solówki bardzo i mam nadzieję, że się nie zawiodę :)

      Usuń

Etykiety

100% (1) 2001 (1) 2005 (3) 2006 (4) 2007 (2) 2008 (1) 2009 (9) 2010 (8) 2011 (21) 2012 (51) 2013 (24) 24K (1) 2YOON (1) 4Minute (6) After School (3) Ailee (1) AOA (3) Artykuły (13) B.A.P (7) B2M Entertainment (1) Baby Soul (1) BEAST (3) BoA (1) Boyfriend (2) boys love (7) BtoB (2) Candy Mafia (1) celebryci (2) Chiny (4) Chiny/Tajwan (18) CN Blue (1) Core Contents Media (1) Cube Entertainment (10) D-Business Entertainment (1) D-Unit (1) Drama (31) Dreamstar Entertainment (1) DSP Media (1) EXO (3) f(x) (10) Film (34) FNC Music (4) Gejsza (2) girls love (2) Gong Li (1) Ha Ji Won (2) Hello Venus (2) Hometown Legends (2) Hongkong (1) Indie (2) Indonezja (1) Infinite (4) Inne (2) J-Min (2) Jang Geun Seok (3) Japonia (23) Jingle Ma (2) Joo Ji Hoon (2) Ju Jin mo (2) JYP Entertainment (4) Kang Woo Suk (1) KARA (1) Kim Hyun Joong (1) Kim Sungkyu (1) Korea Południowa (132) Korea Północna (1) Kulturówka (5) Lee Sung Min (1) Lin He Long (2) M4M (1) Manga (10) Manhwa (3) MBC (1) Mono Music (1) Muzyka (95) NH Media (1) Nine Muses (1) NU'EST (2) Pledis Entertainment (10) Rankingi (4) S4 (1) Shahrukh Khan (2) SHINee (3) show biznes (3) SISTAR (1) SM Entertainment (29) SNSD (8) SPICA (1) ss501 (2) Star Empire Entertainment (1) Starship Entertainment (3) Super Junior (13) śmierć (1) T.O.P Media (2) Tahiti (1) Tajlandia (1) Tasty (1) Teen Top (1) The Grace (1) TS Entertainment (7) TVXQ (3) U-Kiss (6) Vaness Wu (1) Wang Dong Cheng (1) Wassup (1) Woollim Entertainment (7) Xing Tian (1) Yang Yoseop (1) YG Entertainment (2) YMC Entertainment (1) Yoon Eun Hye (1) Zhao Wei (1)