niedziela, 2 września 2012

Infinite - Be Mine (Japanese version)

Lista utworów:
1. Over the top
2. Be Mine
3. Julia
Premiera: 18 kwiecień 2011
Wytwórnia: Woollim Entertainment

Nigdy nie byłam wielką fanką Infinite, ale nietrudno jest mi pojąć ich jako taki fenomen. Zwracają na siebie uwagę głównie przez przyjemne single promocyjne oraz charakterystyczne i dopracowane choreografie taneczne. To grupka ciekawych osobistości, którzy przebili się na szerszy rynek mimo, że pochodzą ze średniej wytwórni (w porównaniu do trójki gigantów, Woollim duże nie jest). Postrzegam Infinite jako zespół wypuszczający dobre single promocyjne i kiepskie zapychacze, które nie są ani interesujące ani ciekawe. Wyjątkiem stanowią może dwa utwory na Infinitize, najnowszej płycie, ale to wszystko. Mam do nich stosunek neutralno-obojętny, ale śmieszy mnie fakt, że niezależnie od tego jaki singiel promujący sobie włączę i nastawię centralnie na refren, zawsze usłyszę te same głosy, co świadczy o dobrym zgraniu. Oczywiście nie ma w tym nic złego – bardzo mnie to cieszy i stanowi wielki plus, ale samo w sobie jest dosyć śmieszne.  

Pierwszy raz recenzuję coś po krótkim przesłuchaniu, kiedy jeszcze „nie zdołałam się przekonać” do poszczególnych piosenek. To wszystko wyszło samo z siebie, a ja po prostu siedzę i spisuję to, co mi przyjdzie do głowy, ilekroć słucham tych trzech piosenek. Ogólnie dziwi mnie to, że druga japońska płyta (pierwszą było BTD, gdzie singiel promocyjny Before the Dawn umieszczono w nadmiarze – po kolei: w koreańskiej i japońskiej wersji językowej oraz nieodłącznym instrumentarium) zawiera intro. Rozumiem sposoby promowania w koreańskim muzycznym show biznesie, ale Japonia to dla mnie wciąż jeden wielki znak zapytania. Pewnikiem było tylko to, że w wypadku inwazji na Kraj Kwitnącej Wiśni koreańskie zespoły z pewnością umieszczą jakieś swoje przeboje i nie nagrają niczego nowego. 

Kuriozalne jest dla mnie to, że Over the top, jako pięćdziesięciojednosekundowy utwór, zawiera tylko jakieś pseudo jęki, sapanie i westchnięcia. Po odsłuchaniu zastanawiałam się tylko, co do jasnej…? Niezbyt to twórcze. Ja się pytam – po co im to intro potrzebne? Żeby wypełnić płytę? Można było dodać tutaj coś  innego, chociażby Paradise czy Tic Toc!

Dwa następne utwory przewyższają (na szczęście) niefortunne intro. Be Mine zaczęło się tak przyjemnie klubowo i elektronicznie, że z przyjemnością słucham tego utworu. Środek piosenki jest co prawda bardzo odmienny i brzmi już bardziej popowo, ale za ten wstęp i melodyjnie elektroniczną wstawkę w okolicy połowy drugiej minuty, jestem w stanie wybaczyć wszystko. Mam jednak wrażenie (zresztą mam je ciągle, ilekroć tylko słucham jakichkolwiek piosenek Infinite), że głos głównego wokalu nadaje się bardziej do ballad niż piosenek elektronicznych i żywych. Trudnością sprawia mi przestawienie się na japoński, zwłaszcza kiedy słyszałam ten utwór w oryginalnej, koreańskiej wersji (notabene aż dziw, że jej tutaj nie umieszczono - może szykują to na następny japoński projekt?).


Na płycie umieszczono już żywiołowy utworek w postaci Be Mine, więc musiał się także pojawić kawałek lekko przymulajacy, chociaż – jakby nie patrzeć – Julia aż takim smentem nie jest. To piosenka, którą jednocześnie lubię i nie lubię. Podoba mi się tutaj naturalność w postaci gitary na końcu utworu oraz początek (dochodzę do wniosku, że różnorakie wstępy do utworów wychodzą Infinite najlepiej). Punkt sporny, przemawiający jednocześnie za i przeciw tej piosence to fakt, iż przypomina ona trochę balladę. I tu właśnie zwracam uwagę na przyjemny (Boże, nie wierzę, ze to mówię) wokal oraz nieprzemawiającą do mnie długość utworu oraz to, że się, po prostu ciągnie! Przy odsłuchiwaniu końcówki miałam wrażenie jakbym słyszała Jonas Brothers. I zanim mnie wszystkie fanki zjedzą to ja zapewniam, że tylko koniec utworu mi się z Amerykanami kojarzy! 

Dochodzę do wniosku, że szczytem wszystkiego jest stworzenie japońskiej płyty, która zawiera utwory jakie znajdują się również na koreańskiej płycie. Japońskie Be Mine nie grzeszy kreatywnością i oryginalność - Over the top, Be Mine oraz Julia można zauważyć na koreańskich płytach. Gdyby wysilili się na jakąkolwiek oryginalność, coś efektownego, to może przekonałabym się do tego zespołu. A tak? Pozostaję przy tezie, że Infinite robią dobre wstawki do utworów, mają ciekawe choreografie, porywający singiel główny i... tyle. 

4 komentarze:

  1. Infinite to zdolny zespół, który mógłby tylko bardziej się starać i przyłożyć większą wagę do swoich utworów. Ogólnie japońska wersja "Be mine" średnio mi się podobała - dalej przeżywam BTD, które naprawdę do mnie przemówiło. Lubię Infinite i mam cichą nadzieję, że wkrótce pozytywnie mnie zaskoczą. Wiem, że stać ich na to.

    Widzę, że aktualnie słuchasz "Bounce" JJProject. Jak wrażenia? ^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wcześniej przesłuchałam piosenki głównej, teraz wzięło mnie na przesłuchanie reszty. A powiem ci, że wrażenia nawet, nawet... Teledysk rozwala mnie za każdym razem ilekroć na niego patrzę :D

      Usuń
    2. Znam to uczucie, mam dokładnie tak samo ^^

      Usuń
  2. Ja się tam nie mam co specjalnie wypowiadać, bo słabo znam ten zespół- no dobra, nie znam prawie wcale. Ja i koreańska muzyka jakoś ze sobą nie współgramy.

    Dobra, kończąc ten niewnoszący nic do tematu komentarz, chciałam napisać, że jednak zdecydowałam się powrócić. Taa, długo na zawieszeniu nie wytrzymałam, ale chyba po prostu nie umiem już żyć bez blogowania o Azji. Tyle, że teraz można mnie znaleźć na skosnoocy.blogspot.com
    Pozdrawiam serdecznie.

    P.S. Prześliczny szablon!

    OdpowiedzUsuń

Etykiety

100% (1) 2001 (1) 2005 (3) 2006 (4) 2007 (2) 2008 (1) 2009 (9) 2010 (8) 2011 (21) 2012 (51) 2013 (24) 24K (1) 2YOON (1) 4Minute (6) After School (3) Ailee (1) AOA (3) Artykuły (13) B.A.P (7) B2M Entertainment (1) Baby Soul (1) BEAST (3) BoA (1) Boyfriend (2) boys love (7) BtoB (2) Candy Mafia (1) celebryci (2) Chiny (4) Chiny/Tajwan (18) CN Blue (1) Core Contents Media (1) Cube Entertainment (10) D-Business Entertainment (1) D-Unit (1) Drama (31) Dreamstar Entertainment (1) DSP Media (1) EXO (3) f(x) (10) Film (34) FNC Music (4) Gejsza (2) girls love (2) Gong Li (1) Ha Ji Won (2) Hello Venus (2) Hometown Legends (2) Hongkong (1) Indie (2) Indonezja (1) Infinite (4) Inne (2) J-Min (2) Jang Geun Seok (3) Japonia (23) Jingle Ma (2) Joo Ji Hoon (2) Ju Jin mo (2) JYP Entertainment (4) Kang Woo Suk (1) KARA (1) Kim Hyun Joong (1) Kim Sungkyu (1) Korea Południowa (132) Korea Północna (1) Kulturówka (5) Lee Sung Min (1) Lin He Long (2) M4M (1) Manga (10) Manhwa (3) MBC (1) Mono Music (1) Muzyka (95) NH Media (1) Nine Muses (1) NU'EST (2) Pledis Entertainment (10) Rankingi (4) S4 (1) Shahrukh Khan (2) SHINee (3) show biznes (3) SISTAR (1) SM Entertainment (29) SNSD (8) SPICA (1) ss501 (2) Star Empire Entertainment (1) Starship Entertainment (3) Super Junior (13) śmierć (1) T.O.P Media (2) Tahiti (1) Tajlandia (1) Tasty (1) Teen Top (1) The Grace (1) TS Entertainment (7) TVXQ (3) U-Kiss (6) Vaness Wu (1) Wang Dong Cheng (1) Wassup (1) Woollim Entertainment (7) Xing Tian (1) Yang Yoseop (1) YG Entertainment (2) YMC Entertainment (1) Yoon Eun Hye (1) Zhao Wei (1)