niedziela, 1 lipca 2012

Boys Before Flowers

Gatunek: Komedia romantyczna
Kraj: Korea Południowa
Rok produkcji: 2009
Reżyseria: Jun Ki Sang 
Długość: 25 epizodów
Na podstawie: Manga „Hana Yori Dango” autorstwa Kamio Yoko   
Obsada: Koo Hye Sun, Kim Hyun Joong, Kim Bum, Kim Joon, Kim So Eun


Geum Jan Di (Koo Hye Sun) to zwykła dziewczyna, której rodzina prowadzi pralnię chemiczną. Pewnego dnia, podczas doręczenia upranego mundurka ratuje przed śmiercią samobójczą ucznia prestiżowej szkoły Shinhwa. Dziewczyna nie wie, że ten chciał popełnić samobójstwo, bo zadarł ze szkolną grupą F4, w skład której wchodzą dzieci najbogatszych ludzi w Korei: szef grupy Goo Joon Pyo (Lee Min Ho) oraz jego przyjeciele Yoon Ji Hoo (Kim Hyun Joong), So Yi Jung (Kim Bum) i Song Woo Bin (Kim Joon). Żeby wyciszyć sprawę, Jan Di zostaje przyjęta do szkoły, ale już pierwszego dnia wzbudza niechęć szkolnych władców, którzy starają się obrzydzić jej pobyt w tej placówce oświatowej. Krótko potem w dziewczynie zakochuje się szef F4, ale ona wydaje się nie dostrzegać jego uczuć, zbyt bardzo pochłonięta znajomością z Ji Hoo. Kiedy wreszcie zdaje sobie sprawę, że kocha lidera szkolnej grupy, na scenę wkracza matka chłopca, pani prezes grupy Shinhwa, która absolutnie nie zgadza się na możliwy związek. 
*
Kiedy zaczęłam swoją przygodę z dramową telewizją azjatycką, Boys Before Flowers było pierwszą poważną produkcją, za którą się wzięłam. I na samym początku drama bardzo mi się spodobała – cała otoczka, w postaci czterech, przystojnych Flower Boyów, ubarwiona nastawieniem bohaterki głównej oraz podziałem społeczeństwa w XXI wieku sprawiały, że bardzo polubiłam tę dramę. Jednakże teraz, po obejrzeniu kilku innych produkcji koreańskich telewizji, dochodzę do wniosku, że drama, mimo iż czarująca, posiada kilka rzeczy, które definitywnie świadczą na jej niekorzyść.

Pierwszą taką rzeczą jest postać Geum Jan Di, w którą wcieliła się Koo Hye Sun. Bez tego obrzydliwego „czegoś” na głowie, które zostało jej wciśnięte przez charakteryzatorów w czasie kręcenia scen, aktorka jest niezwykle piękną kobietą, ale nie nadaje się do grania. Boys Before Fowers oraz The Musical, dwie produkcje jakie z nią oglądałam, dały mi do myślenia, że mimo wszystko nie jest ona stworzona do podbijania telewizorów w wieczornych i popularnych dramach. Z wielką chęcią obejrzę jeszcze Absolute Boyfriend, by wydać o niej ostatnie zdanie, po czym najprawdopodobniej zakończymy naszą znajomość. 

Na uwagę zasługuje natomiast reszta obsady. Lee Min Ho, jako egoistyczny Goo Joon Pyo, wypadł doskonale – książkowo zagrał zapatrzonego w siebie młodzieńca, który uważa, że wszystko mu wolno. Jego przeciwieństwo, Yoon Ji Hoo (w tej roli Kim Hyun Joong) był niezwykle miły i troskliwy dla Geum Jan Di. Aktor ten ma niezwykle piękną buźkę i w tej produkcji mnie uwiódł. Jednakże jego obecne dzieła, polegające na muzyce (która w ogóle do mnie nie trafia) oraz innych dramach, całkowicie zmieniły mój stosunek do tego pana. Niemniej w tej dramie zagrał doskonale. 

Na samym końcu wspomnieć trzeba o trójce innych postaci. So Yi Jung, Chu Ga Eul, Song Woo Bin są według mnie najlepiej wykreowanymi bohaterami. Aktorzy (trzech Kimów) byli niezwykle naturalni w swojej grze, aż przyjemnie patrzyło się na spiski, jakie knuli, byleby połączyć Goo Joon Pyo z Geum Jan Di. Kim Bum (So Yi Jung) postawił raczej na słodkie oczęta i minę a’la misio-pysio, aniżeli prawdziwą grę aktorską, nie zmienia to jednak faktu, że losy jego postaci oraz Ga Eul obserwowałam z największą ciekawością. Kim Joon wcielił się w Song Woo Bin’a, postać stojącą na szarym końcu (ten członek F4 nigdy się nie wychylał) i aż dziw bierze, że to jego pierwsza rola. Najbardziej spodobała mi się jednak Kim So Eun, która zagrała Chu Ga Eul, najlepszą przyjaciółkę Geum Jan Di. Ta aktorka wydawała się taka niewinna i dobra, że nie sposób był nie polubić jej postaci. I powiem szczerze, że to ją widziałabym jako bohaterkę główną, chociaż na początku trudnością byłoby przestawienie się na jej charakter. Ale kto wie, może zagrałaby wtedy inaczej, a drama zostałaby przeze mnie oceniona o wiele wyżej?

Boys Before Flowers oczarowało mnie przez otoczkę, jaką stworzył reżyser. I tutaj chciałabym nadmienić, że w tę produkcję włożono bardzo dużo siły, energii, ale także i pieniędzy. Zdjęcia kręcone były w Nowej Kaledonii oraz na terytorium Waiheke. Nie zabrakło także Wyspy Jeju (pozwolę sobie odesłać Was do artykułu na tym blogu, gdzie autorka pokazała piękno tego miejsca). Wyspa to miejsce, z którego słynie Korea Południowa i która pojawia się w bardziej ambitnych i romantycznych produkcjach (na przykład w Lie to Me). 

Kolejną rzeczą, która mnie zauroczyła, była ścieżka dźwiękowa. Wydana w trzech albumach zawiera m.in piosenki SS501 (Because I'm Stupid), SHINee (Stand by me), KARA (Love Is Fire) oraz dzieła Kim Hyun Joong’a (A Thing Called Happiness), które słucha się bardzo przyjemnie. Stand by me całkowicie mnie oczarowało, a Because I’m Stupid było utworem numer jeden na mojej osobistej liście piosenek. 

Because I'm Stupid 


Mimo całego mojego zachwytu uważam jednak, że drama ta posiadała za dużą ilość wątków, które dodano, by stanowiły oddzielny smaczek. Czasami były to wątki durne, a czasami tak zawikłane, że nie sposób było się w nich połapać bez oglądania poprzednich odcinków. Oczywiście, nie zabrakło także denerwującej mamusi Goo Joon Pyo oraz jej planów dotyczących ożenku swojego syna i przypuszczalnej narzeczonej, która na dodatek traktowała Geum Jan Di jak swoją „siostrę”. Ta postać była po prostu nieziemska - w każdym widziała coś dobrego i łamała dramowe schematy "tej drugiej".

Lubię schematy, a Boys Before Flowers było aż za bardzo schematyczne. Oglądałam tajwańską, chińską oraz japońską wersję tej mangi i poza chińską, koreańska wydaje się być zrobioną z największą pompą. Produkcja z pewnością zasługuje na uwagę, a ja polecam ją z całego serca, bo jeśli przymkniemy oko na pewne sprawy, całość z pewnością wyda nam się bardzo dobrą komedią romantyczną. 

ZWIASTUN


Moja ocena
8,5/10

10 komentarzy:

  1. Też muszę się przyznać, że kiedy po raz pierwszy zobaczyłam Koo Hye Sun pomyślałam: co to za szkarada! Z tym, że ja nadal uważam, że nie należy ona do najpiękniejszych i fryzura w gruncie rzeczy aż tak wiele nie zmienia. Nie zostanę już tez raczej fanką jej gry aktorskiej :( Poza tym zauważyłam takie niepokojące zjawisko, że w większości dram pierwsza część jest zdecydowanie lepsza niż druga. W tym tytule było to jak dla mnie aż zanadto widoczne. Od momentu, kiedy Joon Pyo wyjechał wszystko zaczęło się walić i jakoś przestało mnie interesować.

    Niemniej BBF będę wspominała z sentymentem, chociaż głównie za sprawą ścieżki dźwiękowej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hm... To czy dana aktorka czy też ogólniej to ujmijmy, persona, jest piękna czy też obrzydliwa zależy tylko i wyłącznie od naszego gustu. Gdyby pozwolono jej zostać w długich włosach, ja lepiej bym ją odebrała, bo swoim wglądem poprawiłaby grę aktorską.

      O tak, ścieżka dźwiękowa była tutaj cudowna :D

      Usuń
  2. Dla mnie Boys Before Flower było i jest ulubioną dramą, gdyż - w porównaniu z innymi - niewiele brakuje jej do ideału. Ścieżka dźwiękowa rzeczywiście była tu bezbłędna, i gdyby tylko dano inną aktorką w roli Jan Di, byłoby naprawdę świetnie. Chyba każdy ma sentyment do tej dramy.

    Po obejrzeniu jeszcze Hana Yori Dango, zaczęłam się zastanawiać, ile wspólnego pod względem fabuły ma drama i manga. Chyba zwyczajnie przeczytam mangę i się dowiem :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Znam jedną taką osobę, która wzięła się za BBF tylko z powodu tego, jak bardzo popularna była. Ale jej zdanie nie było zbyt pochlebne. Moja koleżanka z klasy również podziela jej zdanie, uważając produkcję za niewartą obejrzenia. Jednak, mówiąc szczerze, ja ich nie mogę zrozumieć. Nie każdy musi lubić to, co ja, na przykład, ale dziwię się, że nie spodobała im się chociażby ścieżka dźwiękowa, która jest przecież doskonała.

      Mangę Ci polecam :)
      Co prawda, ja nie czytałam, ale koleżanka tak i mówi, że warto, bo jest ciekawsza aniżeli wszystkie trzy live action na jej podstawie :)

      Usuń
    2. Kwiestia gustu to coś, czego - niestety - nie da się pogodzić. Przecież nie każdy lubi yaoi, no nie? :D

      Mangę już odnalazłam - nawet po Polsku! - i wkrótce wezmę się za jej przeczytanie, bo naprawdę jestem bardzo ciekawa, jak wygląda oryginalna fabuła ^^.

      Usuń
  3. Ja mam bardzo wielki sentyment bo to jedna z pierwszych dram jaka oglądnęłam. Dla mnie żadnych schematów niebyło no nie miałam w sumie do czego porównać. Jest dla w jakims stopniu odnosnikiem do wielu dram w tym stylu jakie teraz ogladam. Ja jednak nigdy nie brałam jej za typ ,,poważnej,, dramy ot taka młodzieżowa telenowela z pompa, lekko surrealistyczna bajeczka. Mimo ze BOF jest dla mnie w czymś w stylu symbolu czegos nowego,niezdobytego od czego wszystko sie zaczęło.Dla mnie jest o wiele lepsza niz jej poprzednie wersje ale głownie dlatego ze to BOf oglądnęłam przed Knobotta Naminja(jap ver.). Mimo wiem ze to tylko ze Bof jest tylko kopia, to japonska wersja jest dla mnie kiepska jakosciowo a przy znanej juz fabule( i preferencji do raczej urody koreanskiej) wypadła poprostu blado. Wiem zła kolejność, wtedy wszystko wygladałoby inaczej ale jest jak jest

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie - ot, młodzieżowa drama. I takie pewnie było jej zadanie. BBF to typowa dramowa komedia romantyczna, ale czyż takich nie ogląda się najchętniej?
      Co do faktu oglądania BFF przed HYD - ja także tak miałam. I uważam, że zrobiłam źle, że nie obejrzałam wpierw japońskiej wersji - mogłabym być wtedy bardziej obiektywna w stosunku do koreańskiego odpowiednika, bo teraz niestety tak nie było.

      Usuń
  4. Całkiem podobała mi się ta drama, wiadomo wykonanie bliskie perfekcji, dopracowane, z całkiem dobrym ost (wtedy jeszcze byłam wrogiem k-popu... jakiś rok temu), osobiście najbardziej lubiłam owo Almost Paradise kiedy boskie F4 wpadało na ratunek pobitemu Joon Pyo. :D Jednak chyba pozostanę wierna japońskiej wersji, wiadomo poziomem wykonania to raczej nie może się równać, ale była to pierwsza drama jaką obejrzałam i chyba sentyment bierze górę. A może to przez te zupełnie nierealne sceny typu: Makino mopem nie myję się stołu,albo przerzuć chłopaka przez ramię wylądujecie piętro niżej- te może mało ambitne sceny są zapewne jedną z przyczyn mojej wielkiej sympatii.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bez wątpienia jest to, że japońska wersja także godna jest uwagi. Mi podobała się głównie z powody Hanazaway Rui (doskonała kreacja postaci - Oguri Shun mnie po prostu tutaj uwiódł, no!), ale większość "widzów" obu wersji twierdzi, że ta koreańska jest lepsza.
      Mówiłam już jak kocham azjatycki angielski?
      Almost Paradise wymiata^^

      Usuń
  5. Fastidious replies in return of this difficulty with firm arguments and telling everything about that.



    Here is my homepage: home cellulite treatment

    OdpowiedzUsuń

Etykiety

100% (1) 2001 (1) 2005 (3) 2006 (4) 2007 (2) 2008 (1) 2009 (9) 2010 (8) 2011 (21) 2012 (51) 2013 (24) 24K (1) 2YOON (1) 4Minute (6) After School (3) Ailee (1) AOA (3) Artykuły (13) B.A.P (7) B2M Entertainment (1) Baby Soul (1) BEAST (3) BoA (1) Boyfriend (2) boys love (7) BtoB (2) Candy Mafia (1) celebryci (2) Chiny (4) Chiny/Tajwan (18) CN Blue (1) Core Contents Media (1) Cube Entertainment (10) D-Business Entertainment (1) D-Unit (1) Drama (31) Dreamstar Entertainment (1) DSP Media (1) EXO (3) f(x) (10) Film (34) FNC Music (4) Gejsza (2) girls love (2) Gong Li (1) Ha Ji Won (2) Hello Venus (2) Hometown Legends (2) Hongkong (1) Indie (2) Indonezja (1) Infinite (4) Inne (2) J-Min (2) Jang Geun Seok (3) Japonia (23) Jingle Ma (2) Joo Ji Hoon (2) Ju Jin mo (2) JYP Entertainment (4) Kang Woo Suk (1) KARA (1) Kim Hyun Joong (1) Kim Sungkyu (1) Korea Południowa (132) Korea Północna (1) Kulturówka (5) Lee Sung Min (1) Lin He Long (2) M4M (1) Manga (10) Manhwa (3) MBC (1) Mono Music (1) Muzyka (95) NH Media (1) Nine Muses (1) NU'EST (2) Pledis Entertainment (10) Rankingi (4) S4 (1) Shahrukh Khan (2) SHINee (3) show biznes (3) SISTAR (1) SM Entertainment (29) SNSD (8) SPICA (1) ss501 (2) Star Empire Entertainment (1) Starship Entertainment (3) Super Junior (13) śmierć (1) T.O.P Media (2) Tahiti (1) Tajlandia (1) Tasty (1) Teen Top (1) The Grace (1) TS Entertainment (7) TVXQ (3) U-Kiss (6) Vaness Wu (1) Wang Dong Cheng (1) Wassup (1) Woollim Entertainment (7) Xing Tian (1) Yang Yoseop (1) YG Entertainment (2) YMC Entertainment (1) Yoon Eun Hye (1) Zhao Wei (1)