wtorek, 26 czerwca 2012

Baek Ji Young - Good Boy

Lista utworów 
1. Good Boy 
2. 목소리 
3. 어제보다 오늘  
4. Good Boy (Acoustic ver.)  
5. 목소리 (Only Song)  Good Boy (inst)
6. 목소리 (inst)
Premiera: 17 maj 2012
Gatunek: Ballada, R&B

Ostatnio jakoś tak wróciła mi chęć do dobejrzenia Secret Garden. Zaczęłam tę dramę kilka miesięcy temu, ale rok szkolny skutecznie uniemożliwiał mi obejrzenie całości. Czekając aż załaduje się ostatni epizod, włączyłam sobie That Man. Miłość do tej piosenki ponownie powróciła, a ja zdecydowałam się wejść w twórczość artystki, która odpowiedzialna jest za wokal. Baek Ji Young, nazywana także Królową Ballad (co mnie zresztą nie dziwi) wydała w maju mini album, który wywołał w Korei bardzo dużo zamieszania (tutaj pozwolę sobie odesłać czytelników na stronę walerianki, która dogłębnie weszła w temat). W każdym bądź razie zapowiedź artystki, że piosenka przewodnia nie będzie balladą, a szybkim kawałkiem, wzbudziła we mnie ciekawość. Jeśli nie ballada, to co? 

O ile wcześniej bardzo podobało mi się Good Boy, teraz mam do niego mieszane uczucia. Sam początek jest perfekcyjny i cała wizualizacja również zbiera największe noty. Jest jednak coś, co mi przeszkadza mi w całkowitym delektowaniu się piosenką. Przez długą chwilę miałam i mam wrażenie jakby Baek Ji Young wyduszała z siebie poszczególne słowa przy wysokim tonie piosenki, a nie śpiewała. Początkowo Good Boy wywarło na mnie niezwykłe wrażenie, które zmieniło się jednak, kiedy obejrzałam występ na żywo. Wtedy też utwór ma o wiele gorszą jakość aniżeli w wideo. Głos Ji Young brzmi inaczej, jest bardziej nierówny, dodatkowo artystka wydaje się sobie nie radzić z niektórymi partiami. Oczywiście, nie jest tak że skreślam album przez fakt związany z występami na żywo. W Korei jest mnóstwo młodych  gwiazdeczek,  które uwielbiam i szanuję ze względu na głos, jaki w teledysku wydaje się być doskonały, a w studiu czy na koncertach brzmią jak mój ojciec pod prysznicem. Doceniam również zalety jakie niesie ze sobą ten album. Przede wszystkim całość ma piękny wydźwięk – słucha się tego przyjemnie, przynajmniej na początku. Trzeba także wspomnieć o teledysku, słowach a przede wszystkim o ogólnej wizualizacji wideo. Po przesłuchaniu Good Boy w głowie został mi lekki niesmak, ale cały czas słyszę (i zresztą śpiewam) „I’m not your mama”, które wręcz uwiodło mnie w tym wideo. Moja krytyka może być uzasadniona przyzwyczajeniem do poprzedniej twórczości artystki. Beak Ji Young znana mi była tylko i wyłącznie z piosenek balladowych, w skład których wchodziły OST do dram (Secret Garden, Iris, Rooftop Prince), a nie utworów szybkich, stworzonych na wysokie partie. Wyobraźcie więc sobie moje zdziwienie kiedy zobaczyłam ją tańczącą w wysokich szpilkach i obcisłej kiecce z ponętnym uśmiechem, kiedy wyśpiewywała „Bad boy”. Mam mieszane uczucia do Good Boy, bo z jednej strony całość niezmiernie mi się podoba, ale z drugiej, kiedy tylko przypomnę sobie występy na żywo oraz niektóre, trudne do zaśpiewania momenty, nachodzi mnie refleksja – czy to mi się naprawdę podoba? W każdym bądź razie, utwór doskonały na głośny comeback, w dodatku z artystką śpiewa Jun Hyung’a z BEAST, co samo w sobie jest wielkim wręcz plusem dla piosenki. Będąc jeszcze w strefie Good Boy, pozwolę sobie opisać tutaj utwór czwarty, tj. Good Boy (Acoustic Ver), już bez Hyung’a. Ja rozumiem, że utwór główny musi być kontrowersyjny i specyficzny, ale wersja akustyczna podoba mi się o wiele bardzie aniżeli pozycja pierwsza i wypuszczenie tego jako numer pierwszy z pewnością było przeze mnie lepiej widziane. Niemniej cieszę się, że oprócz wersji elektroniczno - popowej, dodano także akustyczną. Nie ma tutaj posmaku sztuczności, a i głos brzmi naturalnie. Zdecydowanie wolę instrumentalny numer cztery aniżeli z lekka zmieniony przez komputer głos artystki w pierwszym utworze.  Oprócz tego w albumie zawarta jest jeszcze instrumentalna wersja piosenki, której umieszczenie było pomysłem, co najmniej, dziwnym.


W następnych swoich utworach, Baek Ji Young wraca z balladami i odetchnęłam z ulgą, kiedy tylko usłyszałam Voice. Ta piosenka też nie należy tylko do kategorii powolnych ballad, ale wydaje się być w stylu artystki jaki zachowała przez ostatnie trzy lata. Bardzo podoba mi się tekst utworu – mimo, że traktuje o temacie wręcz przejedzonym przez koreańskie gwiazdy, jest zgrabnie ułożony. Dodatkowo melodia i początkowy szum fal sprawiają, że ten numer od razu „łapie” człowieka. Śpiewana rest razem z Gary’m z Leessang (którego osobiście kojarzę tylko z nazwy zespołu). 

W ogóle nie wiedziałam czego się spodziewać po Today more than yesterday. Zastanawiałam się czy Ji Young postawi na balladę czy też stworzy kolejną kontrowersję w stylu Good Boy. Już po pierwszym przesłuchaniu okazało się to być czymś pomiędzy pierwszym jak i drugim utworem. Today more than yesterday ma chyba więcej z ballady, chociaż nie takiej przymulającej jak na przykład Voice. Z drugiej jednak strony, ta słodka otoczka, jaką tutaj zastosowano, ma swój charakterek, co bardzo mi się podoba. 
Reszta piosenek na tym albumie to w większości  instrumentalne i akustyczne wersje piosenek umieszczonych na płycie. Dodano więc akustyczne Voice oraz instrumentalne Today more then yesterday, czyli po prostu zapełniacze. Umieszczanie tych samych piosenek tyle że w innym tempie i rytmie nie ma celu, zwłaszcza że wersje akustyczne i instrumentalne praktycznie się nie różnią, bo jedna zawiera tylko śpiew artystki. Ale na przykład takie Voice główne w ogóle nie różni się od akustycznego odpowiednika. Jaki jest tego cel? Widocznie trzeba było wypchać czymś przepisowe dwadzieścia minut albumu, więc postawiono na to. Z jednej strony to mogłoby być fajne i oryginalne, gdyby dodano tylko akustyczne odpowiedniki. Instrumentalne wersje uważam za bezsensowne, chociaż coraz częściej można je zobaczyć w koreańskich albumach (na przykład SISTAR i ich instrumentalnym Alone)

Mini album wyszedł pozytywnie, bo większość piosenek mi się podoba. Nie ma co ukrywać, że do Baek Ji Young mam wielki szacunek, a jej twórczość już na zawsze będzie mi bliska. Artystka wróciła ze „skoczną” piosenką po trzech latach przerwy, co zważając na wiek kobiety (trzydzieści sześć) świadczy o determinacji oraz chęci powrotu na szczyty przebojów z czymś innym aniżeli ballada.Uważam jednak, że na polecenie zasługuje tylko trójka - Good Boy, Voice oraz Today more than yesterday w ich oryginalnych wersjach, a nie akustyczno - instrumentalnych odpowiednikach.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Etykiety

100% (1) 2001 (1) 2005 (3) 2006 (4) 2007 (2) 2008 (1) 2009 (9) 2010 (8) 2011 (21) 2012 (51) 2013 (24) 24K (1) 2YOON (1) 4Minute (6) After School (3) Ailee (1) AOA (3) Artykuły (13) B.A.P (7) B2M Entertainment (1) Baby Soul (1) BEAST (3) BoA (1) Boyfriend (2) boys love (7) BtoB (2) Candy Mafia (1) celebryci (2) Chiny (4) Chiny/Tajwan (18) CN Blue (1) Core Contents Media (1) Cube Entertainment (10) D-Business Entertainment (1) D-Unit (1) Drama (31) Dreamstar Entertainment (1) DSP Media (1) EXO (3) f(x) (10) Film (34) FNC Music (4) Gejsza (2) girls love (2) Gong Li (1) Ha Ji Won (2) Hello Venus (2) Hometown Legends (2) Hongkong (1) Indie (2) Indonezja (1) Infinite (4) Inne (2) J-Min (2) Jang Geun Seok (3) Japonia (23) Jingle Ma (2) Joo Ji Hoon (2) Ju Jin mo (2) JYP Entertainment (4) Kang Woo Suk (1) KARA (1) Kim Hyun Joong (1) Kim Sungkyu (1) Korea Południowa (132) Korea Północna (1) Kulturówka (5) Lee Sung Min (1) Lin He Long (2) M4M (1) Manga (10) Manhwa (3) MBC (1) Mono Music (1) Muzyka (95) NH Media (1) Nine Muses (1) NU'EST (2) Pledis Entertainment (10) Rankingi (4) S4 (1) Shahrukh Khan (2) SHINee (3) show biznes (3) SISTAR (1) SM Entertainment (29) SNSD (8) SPICA (1) ss501 (2) Star Empire Entertainment (1) Starship Entertainment (3) Super Junior (13) śmierć (1) T.O.P Media (2) Tahiti (1) Tajlandia (1) Tasty (1) Teen Top (1) The Grace (1) TS Entertainment (7) TVXQ (3) U-Kiss (6) Vaness Wu (1) Wang Dong Cheng (1) Wassup (1) Woollim Entertainment (7) Xing Tian (1) Yang Yoseop (1) YG Entertainment (2) YMC Entertainment (1) Yoon Eun Hye (1) Zhao Wei (1)