wtorek, 19 czerwca 2012

Antique Bakery

Gatunek: Komedia
Kraj: Korea Południowa
Rok produkcji: 2008
Reżyseria: Min Gyu Dong 
Długość: 109 min.
Na podstawie: manga „Seiyo Kotto Yogashiten” autorstwa Fumi Yoshinaga
Obsada: Joo Ji Hoon, Yeo Jin Goo, Kim Jae Wook, Yoo Ah In, Choi Ji Ho

Mimo swojej niechęci do wszelakich słodyczy, Kim Jin Hyeok (Joo Ji Hoon) postanawia otworzyć cukiernię. Do pracy zgłasza się Min Seon U (Kim Jae Wook), który kilka lat temu, jeszcze w czasach szkolnych, wyznał mu miłość. Seon U otwarcie przyznaje się do swojej orientacji, a Jin Hyeok zatrudnia go tylko dlatego, że ten ma doskonałe referencje od francuskich mistrzów kuchni. Razem prowadzą cukiernię, kiedy szef decyduje się zatrudnić jeszcze Yang Gi Beom (Yu Ah In), młodego boksera, który ma manie na punkcie jedzenia wszelakiego rodzaju wypieków oraz Nam Su Yeong (Choi Ji Ho), swojego ochroniarza. I teraz rozpoczyna się właściwa fabuła filmu, zabarwiona lekką tajemnicą oraz porzuconymi kochankami, czyli o prostu... Antique Bakery

*
Antique Bakery spodobało mi się z powodu zwiastunu i dzięki temu w ogóle sięgnęłam po ten film. Ale mówiąc szczerze, w ogóle nie rozumiem produkcji. Przystojny homoseksualista, podrywany przez niego szef, dodatkowo ochroniarz dwadzieścia cztery na dobę plus były bokser, będący zarazem największym obżartuchem słodyczy, to właściwie opis tego filmu. Fabuła jaka była (czy też jej nie było) leży, a jedyną gwiazdeczką, która błyszczy na niebie, niczym ostatnia deska ratunku, są aktorzy i ich doskonałe wcielenie w role.

Wielokrotnie zastanawiałam się nad tym, co tak naprawdę wnosi ten film i co może być jego przesłaniem. Poza słodką i pyszną otoczką, złożoną z różnego rodzaju ciasteczek i wypieków, jest to tak naprawdę jedna z wielu komedii romantycznych, które ciągle tworzy Korea Południowa. Różnica polega właśnie na tych ciastkach, wokół których kręci się calutka fabuła. W moim odczuciu zamysł reżysera był doskonały – osadzić realia filmu w sklepie, gdzie pracownikami są sami mężczyźni, dodatkowo wpleść w to wątki homoseksualne oraz pysznie wyglądające wypieki. Wykonanie było jednak słabe – niektóre elementy wyglądają na całkowicie niepotrzebne, jak owa sławetna scena musicalowa, gdzie główny bohater tańczy wokół różnych ciastek, wyrażonych jako piękne i słodkie kobiety, a sceneria, mimo że wykonana w miarę dobrze, wygląda po trochu na zrobioną z tekstury. Oczywiście, całość jest z lekka przesłodzona – utrzymana w typowym charakterze słodkiego i lukrowego smaku, ale przyznać trzeba, że zawiera mniej słodkości, aniżeli inne produkcje, które przyszło mi oglądać.

Na uwagę zasługuje wplecenie tutaj wątku homoseksualnego – uważam to za bardzo pozytywny zabieg, który od początku zwraca uwagę. Bohater poboczny, zagrany przez Kim Jae Wooka, znany mi wcześniej z Bad Guy, stara się uwieść swojego szefa. Mało tego, pojawia się też jego francuski kochanek i mistrz kuchni w jednym, który nauczył bohatera wypiekania wspaniałych i pysznych ciast. Oj, tutaj każda z pań znalazłaby coś dla siebie, bo oprócz azjatyckiego przystojniaka mamy też lekkie sceny męskich pocałunków.

Inną zaletą tego filmu są bohaterowie. Postacie mają różne charaktery, przez co oglądanie ich razem jest komiczne. Trzeba tutaj jednak powiedzieć, że komedia zastosowana w tej produkcji może się jednym spodobać, a drugim nie. I ja zdecydowanie należę do grupy drugiej, albo środkowej. Wydarzenia, które w zamyśle miały wywołać śmiech, sprawiały że an mojej twarzy gościł uśmiech pełen pobłażania aniżeli prawdziwego rozbawienia.

Joo Ji Hoon, którego mogłam poznać w Goong, pasował mi do roli szefa całej grupy, ale zachowanie tej postaci mogę uznać za idiotyczne. Bardziej pasuje mi w typowej dramie romantycznej, aniżeli komedii. Yu Ah In jako filmowy bokser i amant ciasteczek i wypieków swojego kolegi, bardzo mi się podobał. Nie był on ważną osobistością, w filmie odegrał małą rolę, ale polubiłam tę elastyczność oraz lekki humor, jaki reprezentowała jego postać. Najmniej do roboty miał Choi Ji Ho, który wcielił się w ochroniarza, ciągle łażącego za swoim panem, Kim Jin Hyeok'iem (w tej roli wspomniany wyżej Joo Ji Hoon). Tak naprawdę to faktyczny udział tego aktora przypada na środkowy okres filmu, pod koniec występuje w bardzo małej wersji. Trudno jest ocenić jego grę, jako, że postać była bohaterem całkowicie pobocznym. Ciągle skrywał się za ciemnymi okularami, ubierał się w garnitur… Nie, jego postać nie jest zauważalna, ale z pewnością warta do obejrzenia, ponieważ wszystkie rozmowy bohatera z innymi członkami obsady, powiedzą dużo o samych postaciach oraz dlaczego zachowują się tak, a nie inaczej. Kim Jae Wook, który wcielił się w rolę przystojnego homoseksualisty, był postacią najbardziej widoczną, głównie przez swoje „skórkowe” kozaczki oraz kurteczki. Jego awersja do młodych kobiet powodowała, że na samym początku restauracja przynosiła więcej strat aniżeli zysków. Bardzo podoba mi się to, jak bardzo wcielił się w swoją postać – sam fakt ubrań oraz pocałunków z innym mężczyzną to druga strona medalu. Pierwsza polega na doskonałym zagraniu. Zdecydowanie pierwszy aktor w filmie.

Drugie dno koncentruje się na przeszłości Joo Ji Hoona. Dowiadujemy się, że jako małe dziecko został porwany przez nieznanego mężczyznę, który „tylko” karmił go ciastkami. Cały proces z odkrywaniem tajemnicy przez dorosłego już bohatera jest bardzo ciekawy i jest nie tyle co drugim dnem ale także jednym z motywów fabuły. Ta lekka tajemnica, tak wymagana w koreańskich filmach, musiała mieć przecież miejsce. I poprowadzono ją w miarę ciekawo.

Antique Bakery jest wyrazem specyficznego koreańskiego kina skierowanego do zagranicznego widza, głównie dlatego, że wepchnięto tutaj wszystko, co mogłoby podobać się młodym ludziom. Jest więc przystojny homoseksualista, „zabawny” (zależy dla kogo) szef, lekki misio objadający się ciastkami oraz mrukliwa osobistość.

Trochę mi szkoda, że ten film ma taką recenzję, bo byłam do niego nastawiona całkiem inaczej, kiedy zaczęłam go oglądać. Zapowiadane w opisie „przygody” tej czwórki polegają na obsługiwaniu klientów oraz na poznawaniu tajemnicy szefa całej cukierni. I może dlatego moja opinia jest właśnie taka? Może to spowodowane jest tym, że Antique Bakery w ogóle nie spełniło moich oczekiwań? Może wymagałam za dużo?

 

Moja ocena
6/10

4 komentarze:

  1. Najlepsze jest to, że chciałam to zobaczyć nie zdając sobie sprawy o czym to w ogóle jest, ale teraz sobie myślę, że dobrze zrobiłam zwlekając z obejrzeniem tego czegoś. Twoja opinię potraktuje jako przestrogę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może nie tyle co przestrogę, ale dobrą radę :)
      Dla mnie film nie jest wartościowy, a poleciłabym go głównie z powodu gry aktorskiej Kim Jae Wooka (homoseksualisty). Produkcja w ogóle do mnie nie trafiła, ale może innym się spodoba?

      Usuń
  2. Jak ja uwielbiam jak Ty zjeżdżasz moje ukochane rzeczy, w tylu punktach się nie zgadzamy : muzyka, filmy, podejście do yaoi. :<<<

    Napiszę Wam tak drodzy czytelniczy , że Chesire jest wyjątkiem. 5 milionów widzów w kinie w Korei, pomimo tematyki homoseksualnej, nie może się mylić. Oglądały ten film nawet osoby nie lubiące zbytnio związków męsko-męskich i o dziwo bardzo pozytywnie ten film odbierały. Jest specyficzny, w klimacie anime ale nie dziwne bo to jest przecież na podstawie mangi.
    Wszyscy grają świetnie, Wook najbardziej sensualnie, to prawda. Jest to jeden z moich ukochanych filmów :)))

    Pozdrawiam sympatyków Antique Bakery i demonicznego uroku.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No dobra, napisałam ten komentarz dwukrotnie i dwukrotnie go usuwałam, bo w sumie to nie wiedziałam co napisać, a plątały mi się na języku samiuteńkie głupoty, których nie chciałam tutaj wypisywać.

      Hm... Na ocenę filmu zawsze wpływa nastawienie widza. Ja spodziewałam się czegoś innego i dlatego też uważam, że film ten nie spełnił moich oczekiwań. Ale to wcale nie oznacza, że na niego najechałam, o nie!

      Po prostu niektóre rzeczy mi się nie spodobały. Poza tym, ja nie napisałam niczego "złego" na temat związku homoseksualnego. W całej recenzji nie była nawet słowa o to, czy mi się to podoba, czy też nie, bo to akurat nie ma nic do rzeczy z całą recenzją. Jak już napisałam (i w recenzji i komentarzu), że nastawiłam się na coś innego, więcej powagi i mniej elementów, które nazwane zostały "klimatem anime". Tylko tyle.

      Czy ja zjeżdżam te rzeczy...
      Hm... Wydaje mi się, że nie. Jeśli jednak tak to odebrałaś, to nie był to cel moich wypocin :)

      Usuń

Etykiety

100% (1) 2001 (1) 2005 (3) 2006 (4) 2007 (2) 2008 (1) 2009 (9) 2010 (8) 2011 (21) 2012 (51) 2013 (24) 24K (1) 2YOON (1) 4Minute (6) After School (3) Ailee (1) AOA (3) Artykuły (13) B.A.P (7) B2M Entertainment (1) Baby Soul (1) BEAST (3) BoA (1) Boyfriend (2) boys love (7) BtoB (2) Candy Mafia (1) celebryci (2) Chiny (4) Chiny/Tajwan (18) CN Blue (1) Core Contents Media (1) Cube Entertainment (10) D-Business Entertainment (1) D-Unit (1) Drama (31) Dreamstar Entertainment (1) DSP Media (1) EXO (3) f(x) (10) Film (34) FNC Music (4) Gejsza (2) girls love (2) Gong Li (1) Ha Ji Won (2) Hello Venus (2) Hometown Legends (2) Hongkong (1) Indie (2) Indonezja (1) Infinite (4) Inne (2) J-Min (2) Jang Geun Seok (3) Japonia (23) Jingle Ma (2) Joo Ji Hoon (2) Ju Jin mo (2) JYP Entertainment (4) Kang Woo Suk (1) KARA (1) Kim Hyun Joong (1) Kim Sungkyu (1) Korea Południowa (132) Korea Północna (1) Kulturówka (5) Lee Sung Min (1) Lin He Long (2) M4M (1) Manga (10) Manhwa (3) MBC (1) Mono Music (1) Muzyka (95) NH Media (1) Nine Muses (1) NU'EST (2) Pledis Entertainment (10) Rankingi (4) S4 (1) Shahrukh Khan (2) SHINee (3) show biznes (3) SISTAR (1) SM Entertainment (29) SNSD (8) SPICA (1) ss501 (2) Star Empire Entertainment (1) Starship Entertainment (3) Super Junior (13) śmierć (1) T.O.P Media (2) Tahiti (1) Tajlandia (1) Tasty (1) Teen Top (1) The Grace (1) TS Entertainment (7) TVXQ (3) U-Kiss (6) Vaness Wu (1) Wang Dong Cheng (1) Wassup (1) Woollim Entertainment (7) Xing Tian (1) Yang Yoseop (1) YG Entertainment (2) YMC Entertainment (1) Yoon Eun Hye (1) Zhao Wei (1)