piątek, 25 maja 2012

Thirst

Gatunek: Horror, thriller
Kraj: Korea Południowa
Rok produkcji: 2009
Reżyseria: Park Chan wook
Długość: 133 min. 
Obsada: Song Kangho, Kim Ok Bin, Shin Hakyun, Kim Haesook, Eriq Ebouaney


Sang Hyun (Song Kangho) jest kapelanem w miejscowym szpitalu. Mając nadzieję na ocalenie chociaż jednego istnienia, zgłasza się do uczestnictwa w eksperymencie, by znaleźć szczepionkę na zabójczy wirus F.I.V. i w tym celu udaje się do Afryki. Ale eksperyment kończy się niepowodzeniem i Sang Hyun zaraża się śmiertelną chorobą. Niespodziewanie stan mężczyzny się pogarsza. Kasła krwią i umiera, by następnego dnia otworzyć oczy, które potrzebują ochrony przed słońcem - bohater zostaje wampirem. Na jego msze przychodzi coraz więcej osób, sądzących, że ksiądz został wzięty pod opatrzność Bożą, po przeżył eksperyment. Pewnego dnia, na mszę przychodzi kolega z dzieciństwa księdza - Kang Woo (Ha Kyun Shin) i jego rodzina. Kang Woo zaprasza księdza na cotygodniową zabawę w swoim domu i tam bohater zauważa, że pociąga go żona przyjaciela - Tae Ju (Kim Ok Bin). Żyjąc z  chorym mężem i jego nadopiekuńczą matką, Tae Ju wiedzie monotonne, nieszczęśliwe życie. Ciągnie ją do Sang Hyuna i jego nowej fizyczności i nie jest w stanie odrzucić tego pragnienia. Nawiązują romans. Gdy kobieta odkrywa prawdę o byłym duchownym, jest przestraszona, jednak tylko z początku. Kiedy Sang Hyun prosi ją by razem uciekli, ona nakłania go, że lepszym wyjściem z sytuacji jest zabicie Kang Woo oraz jego matki...
*
Thirst to pierwszy koreański horror, który obejrzałam. I jeśli tak mają wyglądać horrory koreańskie, to ja chyba grzecznie ustąpię i podziękuję. Dla mnie był to po prostu erotyk, zabarwiony delikatną nutką tajemnicy i czegoś mrocznego, oczywiście z dodatkiem wampiryzmu i lekkiej obrzydliwości. Lekka interpretacja amerykańskiego Zmierzchu dla dorosłych – takie było moje pierwsze wrażenie.

Ten film nie straszy i prawdę mówiąc też nie obrzydza widokiem tylko dźwiękiem. Dziwne siorbanie i mruczenie podczas różnego typu scen napawały widza lekkim obrzydzeniem, aczkolwiek to nie było jeszcze najgorsze. W kategorii tych „ohydnych” i „złych” postawiłabym widok krwi (doprawdy nie wiem, dlaczego występuje ona tutaj w takiej ilości – czyżby była to aluzja to samego tytułu?), ukazujący się tak naprawdę wszędzie, gdzie tylko popadnie. Kiedy wampir chwyta człowieka za szyję, z ust wycieka krew, kiedy gra na flecie, instrument zalewa się czerwoną cieczą. Należy dodać do tego dodatek w postaci wysysających krew stworzeń i utworzy nam się zgrany dramacik. Gdyby ta krew wyglądała naturalnie, ale tutaj… Posoka, po prostu posoka…

Do zalet filmu mogę zaliczyć fabułę, bo ta był konkretna, przynajmniej na samym początku. Wszystko dzieje się w świecie realistycznym, a nie jak na przykładzie amerykańskich produkcji, w tym fikcyjnym i wyidealizowanym, nazbyt zatrutym fantazjami oraz ludzką głupotą.

Całość krąży wokół dwóch bohaterów. Jeden z nich to Tae Ju, zagrana przez Kim Ok. Bin. Do tej aktorki nie ma się co przyczepić – grała wybitnie, doskonale wcielając się w pomiataną przez ommę, biedną, szarą i nieśmiałą dziewczynę. Drugi bohater, mnich Sang Hyun, w rolę którego wcielił się Song Kang Ho, był zwykłym człowiekiem do czasu udziału w eksperymencie, po którym „niechcący” zmieniono go w wampira. To także ciekawa i interesująca postać. Na przestrzeni filmu zaczyna czuć coś do głównej bohaterki i z początku są to uczucia ugruntowane tylko na przyjemności cielesnej, dopiero potem dochodzi do tego aspekt duchowy. Wampir Sang Hyun wybawia Tae Ju od męża i apodyktycznej ommy, po czym zamienia dziewczynę w wampira. Sama przemiana wypadła dosyć ciekawie i interesująco, może dlatego że wyglądała w miarę prawdziwe i całkowicie inaczej aniżeli te, które przedstawia amerykańskie kino?

Po przemianie Tae Ju się zmienia. Przestaje być taką słodką i niewinną kobietką, jaką była wcześniej, a zamienia się w prawdziwego wampira, żądnego krwi ludzi, dodatkowo poznaje własną seksualność. Sang Hyun, który ją przemienił, zaczyna dla niej kruszyć mury, zbudowane przez kilka miesięcy bycia wampirem. Wcześniej, na przykład, podbierał krew ze szpitala, mówiąc że nie pozwoli by żaden inny pobratymiec skrzywdził człowieka, a w ostateczności pomaga Tae Ju z magazynowaniem ludzkiej krwi oraz zabijaniem. Dodać do tego trzeba jeszcze fakt morderstw – w każdym horrorze musi coś takiego wystąpić, prawda? Pokazano kilka zabójstw, ale te koncentrowały się głównie na pokazaniu złowieszczej i wampirzej natury bohaterki. Pokazano jej stosunek, do chorej umysłowo ommy, a także przyjaciół, którzy przybywali do domu, by pograć w coś w rodzaju Scrabble.

Oglądając film odniosłam wrażenie, że Tae Ju to taka niezła intrygantka – grała słodką i niewinna, ale w istocie była zła do szpiku kości, myśląc tylko o sobie. Co tak naprawdę posiadała, że uwiodła bogobojnego mnicha? Urodę? Wewnętrzny czar? Słodziutkie oczęta? A jednak mnich dla niej upadł.

I tutaj właśnie nadchodzi czas, by dodać słowo: „erotyk”, które może być rozumiany na kilka sposobów. Jednym z nich jest właśnie ten ukryty w filmie. Sceny miłosne były i to dosyć poważne, jeśli mogę to tak nazwać. Nie ma się do czego przyczepić pod względem wykonania aktorskiego. Ok Bin zagrała tutaj fenomenalnie, podobnie zresztą jak i Kang Ho, dlatego też dla nich wielkie brawo.

Produkcja została niestety popsuta przez wykonanie techniczne, które wręcz razi w oczy  nieodpowiednie ujęcia oraz zły montaż sprawiały, że sceny traciły na znaczeniu. Podczas oglądania zwróćcie uwagę momenty, w których bohaterowie skaczą po budynkach - te wyglądają niesamowicie sztucznie, doskonale widać że aktorzy podciągani byli na linie. Kiepsko to świadczy o technikach.

Mimo wszystko wystawię tutaj pozytywną opinię, bo film mi się podobał. Oczywiście, były chwile, kiedy wręcz plułam sobie w brodę, pytając: dlaczego ja to w ogóle oglądam, no? A jednak specyficzne podejście do tematu i wampiry w koreańskiej oprawie bardzo do mnie przemawiają. Okazuje się, że nie trzeba być młodym, przystojnym i bogatym Edwardem Cullenem, by zyskać sympatię osoby nastoletniej.  Trzeba także wziąć pod uwagę to, że jest to mój pierwszy horror i nie mam porównania do innych, wobec czego ocena może być lekko zawyżona.  Tylko… Dlaczego horrory koreańskie nie potrafią przestraszyć?


Moja ocena
7/10

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Etykiety

100% (1) 2001 (1) 2005 (3) 2006 (4) 2007 (2) 2008 (1) 2009 (9) 2010 (8) 2011 (21) 2012 (51) 2013 (24) 24K (1) 2YOON (1) 4Minute (6) After School (3) Ailee (1) AOA (3) Artykuły (13) B.A.P (7) B2M Entertainment (1) Baby Soul (1) BEAST (3) BoA (1) Boyfriend (2) boys love (7) BtoB (2) Candy Mafia (1) celebryci (2) Chiny (4) Chiny/Tajwan (18) CN Blue (1) Core Contents Media (1) Cube Entertainment (10) D-Business Entertainment (1) D-Unit (1) Drama (31) Dreamstar Entertainment (1) DSP Media (1) EXO (3) f(x) (10) Film (34) FNC Music (4) Gejsza (2) girls love (2) Gong Li (1) Ha Ji Won (2) Hello Venus (2) Hometown Legends (2) Hongkong (1) Indie (2) Indonezja (1) Infinite (4) Inne (2) J-Min (2) Jang Geun Seok (3) Japonia (23) Jingle Ma (2) Joo Ji Hoon (2) Ju Jin mo (2) JYP Entertainment (4) Kang Woo Suk (1) KARA (1) Kim Hyun Joong (1) Kim Sungkyu (1) Korea Południowa (132) Korea Północna (1) Kulturówka (5) Lee Sung Min (1) Lin He Long (2) M4M (1) Manga (10) Manhwa (3) MBC (1) Mono Music (1) Muzyka (95) NH Media (1) Nine Muses (1) NU'EST (2) Pledis Entertainment (10) Rankingi (4) S4 (1) Shahrukh Khan (2) SHINee (3) show biznes (3) SISTAR (1) SM Entertainment (29) SNSD (8) SPICA (1) ss501 (2) Star Empire Entertainment (1) Starship Entertainment (3) Super Junior (13) śmierć (1) T.O.P Media (2) Tahiti (1) Tajlandia (1) Tasty (1) Teen Top (1) The Grace (1) TS Entertainment (7) TVXQ (3) U-Kiss (6) Vaness Wu (1) Wang Dong Cheng (1) Wassup (1) Woollim Entertainment (7) Xing Tian (1) Yang Yoseop (1) YG Entertainment (2) YMC Entertainment (1) Yoon Eun Hye (1) Zhao Wei (1)